W listopadzie mieliśmy okazję świętować 30-lecie Bulk Cargo-Port
Szczecin. To ważny jubileusz, przynosi podsumowanie pewnego okresu oraz
zapowiedź zmian.
W 1994 roku na bazie przekształceń, które
miały miejsce we wszystkich portach w Polsce, powstały oddzielne
terminale. Grupa entuzjastów postanowiła połączyć funkcjonowanie trzech
terminali zlokalizowanych w rejonie tego basenu, gdzie się znajdujemy,
Basenu Górniczego w Szczecinie. Tak właśnie powstała firma Bulk
Cargo-Port Szczecin i tak całe pokolenie portowców tworzyło historię
portu w Szczecinie.
Bulk Cargo zarówno wtedy, jak i dzisiaj jest
największym operatorem portowym w Szczecinie. Mamy do dyspozycji 7
nabrzeży o długości 3,5 km, gdzie możemy obsługiwać ładunki masowe,
ładunki drobnicowe, ładunki płynne, jesteśmy także terminalem
uniwersalnym. Jesteśmy też uczestnikiem wielu zmian, które mają tu
miejsce.
Korzenie tego terminala są osadzone na węglu, jak
wskazuje nazwa Basen Górniczy i nazwy nabrzeży, które są dookoła – są
silnie związane ze Śląskiem, z regionem, który odgrywał bardzo ważną
rolę, jeśli chodzi o wydobycie i eksport polskiego węgla. Nawet do
dzisiaj mamy instalacje przeładunkowe, które były budowane w latach
50-tych, 60-tych. Praktycznie większość polskiego eksportu była
realizowana właśnie przez Szczecin, najpierw drogą rzeczną, potem
wagonami, i praktycznie na tym węglu spółka opierała swój rozwój.
Dzisiaj oczywiście mamy zupełnie inne wyzwania, wręcz dekarbonizujemy
się. Ostatnie wagony z węglem eksportowym wjechały do Szczecina w 2017
roku i od tego czasu jedyny kierunek, który na dzień dzisiejszy
funkcjonuje w obrocie węglem, to import tego węgla, którego nasze
kopalnie nie produkują.
Chciałbym przejść do tego stanu
bieżącego, bo ostatni czas był bardzo ciekawy. Mieliśmy boom węglowy w
2022 i 2023 roku, teraz mamy korektę na rynku przeładunków. Jednocześnie
mieliście szereg problemów, podczas tego boomu trwała też przebudowa
Nabrzeża Katowickiego, Nabrzeża Chorzowskiego, która wam utrudniała
bycie beneficjentem zwiększonych ładunków energetycznych. Jak dzisiaj
prezentuje się wynik Bulk Cargo? Jak postrzegacie możliwość wzrostu
przeładunków w najbliższych latach?
Dzisiaj robimy
podsumowania roczne. Myślę, że borykamy się z trudną sytuacją – nie
tylko my jako spółka portowa, ale też spółki przewozowe – z tą tak zwaną
górką węglową. Efekty tej górki dzisiaj musimy konsumować. W stosunku
do roku ubiegłego, na dzień dzisiejszy nasz poziom przeładunków węgla to
20% tego, co robiliśmy w roku ubiegłym. 20%, podczas gdy nasz wolumen
przeładunków węgla to było około miliona ton. To pokazuje, jak duży
spadek nas dotknął.
Z drugiej strony patrzymy na tę przebudowę z
dużą nadzieją. To jest zdecydowanie zmiana jakościowa, jeśli chodzi o
nasz obszar działania. Jesteśmy beneficjentem programu 12,5. Przypomnę,
to jest projekt, który już od wielu lat jest realizowany w obrębie
funkcjonowania Zarządu Portu Szczecin-Świnoujście. Droga wodna jest
przygotowana do przyjmowania statków potrzebujących głębokości 12,5
metra. W tej chwili na ukończeniu są prace związane z przygotowaniem
nabrzeży, z przygotowaniem infrastruktury. Uzyskaliśmy decyzję
zanurzeniową, jeśli chodzi o Nabrzeże Chorzowskie. Będziemy w stanie
obsługiwać statki o zanurzeniu do 11 metrów w miejsce tych o zanurzeniu
do 9 metrów. Nie muszę chyba tłumaczyć, co to oznacza – jak dużą skalę,
jak dużą zmianę jakościową będziemy w stanie tutaj przejść w momencie,
kiedy te statki rzeczywiście się pojawią. To nie dotyczy tylko i
wyłącznie węgla, ale również innych ładunków masowych.
Po to
oczywiście chcemy się przygotować, po to planowane są dalsze inwestycje.
Nabrzeże to bardzo ważny, ale jednak etap – trzeba przygotować całą
infrastrukturę, nowe dźwigi, urządzenia przeładunkowe, przygotować
ludzi, zaplecze. Prac z tym związanych jest cała masa.
Ale tak,
jesteśmy już na finale projektu. Nabrzeże Chorzowskie jest już gotowe,
Nabrzeże Katowickie, które było wyłączone z eksploatacji, powinno być
gotowe w lutym, druga część w czerwcu i myślę, że w połowie przyszłego
roku ten rejon portu będzie w pełni dostępny do obsługi statków o takim
zanurzeniu, o jakim mówiłem wcześniej.
Wracając do podsumowania 2024 roku: jakie inne ładunki dominują w Bulk Cargo?
Jesteśmy
terminalem uniwersalnym. Oczywiście historycznie opieraliśmy się bardzo
mocno na węglu, ale w dalszym ciągu jesteśmy ważnym terminalem
obsługującym przeładunki rud. Obsługujemy drobnicę, celulozę,
obsługujemy też ładunki płynne. Dywersyfikacja jest dość pełna i dość
mocno się rozkłada. Pozostałe grupy ładunkowe są w miarę stabilne, ale
najważniejszy spadek jaki odczuwamy, tak samo jak i inni operatorzy
portowi, dotyczy właśnie węgla i ładunków związanych z obsługą
europejskiego hutnictwa, bo to jest coś, z czym się borykamy w
gospodarce już od kilku miesięcy.
Jeszcze parę słów na temat
unikalnego waloru Bulk Cargo, czyli dostępu do śródlądowych dróg
wodnych. W jaki sposób go wykorzystujecie dzisiaj i jaki widzicie w nim
potencjał na przyszłość?
W tym roku obsłużyliśmy prawie
250 barek. W dużej większości są to barki obsługujące klientów
niemieckich. Cieszymy się z tej możliwości, z tego przywileju, że
jesteśmy połączeni drogami śródlądowymi z gospodarką europejską. Mamy
klientów w Maklemburgii, mamy klientów w Berlinie i dzisiaj ze Szczecina
przez Odrę i kanał Odra-Hawela jesteśmy w stanie ten obszar obsługiwać.
W związku z tym budujemy naszą strategię, chcemy bardzo mocno
wykorzystywać ten obszar funkcjonowania.
Porozmawiajmy teraz o
inwestycjach i zmianie właścicieli terminalu. Od paru lat dużym
udziałowcem Bulk Cargo jest firma Rhenus Port Logistics i w tym roku ten
udział się zwiększył, stał się dominujący.
Rhenus to jedna z
największych firm logistycznych funkcjonujących globalnie. Dzisiaj
obroty części logistycznej Grupy Rhenus to 7,5 mld euro. Firma ma 40
tys. pracowników w 132 lokalizacjach. Jeśli chodzi o same porty to w
portfelu grupy jest 40 terminali, oczywiście mniejszych niż nasz, my
będziemy największym terminalem Rhenusa. To jest czas bardzo ważnych
zmian w strukturze własnościowej. Dotychczas mieliśmy udziałowca, który
posiadał 40% udziałów. W ostatnich miesiącach zostały podpisane umowy z
obecnymi akcjonariuszami. Praktycznie zdecydowana większość z nich, a
jest ich prawie 300, podpisała umowy sprzedaży swoich udziałów. Rhenus
stanie się udziałowcem na poziomie 98%, czyli absolutnie większościowym.
Co to oznacza dla spółki? Liczymy tutaj bardzo mocno przede
wszystkim na zastrzyk kapitałowy, jeśli chodzi o inwestycje. Taka była
deklaracja Grupy Rhenus. Zakup to jest jedna kwestia, ale plan
inwestycyjny jest dość mocno rozbudowany, a potrzeb mamy bardzo dużo.
Zacznę
od tego, że chcemy zamówić, a właściwie już wstępnie zostały zamówione –
trwają negocjacje i uzgodnienia techniczne – dwa nowe dźwigi na
Nabrzeże Katowickie, nowoczesne Tukany o udźwigu do 55 ton na hak. To
zdecydowanie poprawi naszą ratę przeładunkową. Myślimy też bardzo
poważnie o rozbudowie bazy magazynowej. Taka jest potrzeba rynku, taka
jest potrzeba naszych klientów. Tych zdolności magazynowych w polskich
portach nie ma zbyt wiele, także chcielibyśmy od zaraz, już mając te
środki, pozyskać około 20-25 tys. m2 pod dachem. Dzisiaj mamy klientów,
którzy chcą budować huby, chcą budować terminale, ale chcą też, żeby
towar rozładowany ze statku można było przetrzymać i dalej dystrybuować.
Chcemy oczywiście też inwestować w sprzęt, bo potrzeb jest cała masa:
od wszelkiego rodzaju ładowarek poprzez wózki, jak w każdym porcie.
Lista inwestycji, które są w kolejce do realizacji, jest dość spora.
Bulk
Cargo zatrudnia około 300 osób. Jak widzicie to zatrudnienie w
przyszłości i w jaki sposób postrzegacie rolę Bulk Cargo jako ważnego
pracodawcy w Szczecinie?
Myślę, że istotnym jest rozwój.
Chcemy się rozwijać i na pewno będziemy szukali możliwości zwiększenia
zatrudnienia. Bardzo mocno otwieramy się na tematy związane z offshorem.
Myślę, że Szczecin ma dzisiaj swoje 5 minut i my też chcielibyśmy w tym
projekcie uczestniczyć. Rhenus ma dość spore doświadczenia w obsłudze
elektrowni wiatrowych, w obsłudze inshoru, offshoru. To jest duży
potencjał, który chcielibyśmy wykorzystać i rozmawiamy o tym już dzisiaj
z Rhenusem.
Co do obecnej kadry, tak jak wszędzie w portach,
chyba jest ta sama bolączka. Dzisiaj borykamy się z tym, że kadra jest
coraz bardziej doświadczona, coraz starsza. Trudno jest pozyskać młodych
ludzi do pracy w porcie, ale jestem przekonany, że otwierając
możliwości pracy na nowoczesnym terminalu, z nowoczesnymi urządzeniami
przeładunkowymi, w oparciu o nowoczesne systemy skusimy młodzież, żeby
chętnie wstąpiła w szeregi portowców. Mamy zamiar bardzo mocno
współpracować z Politechniką Morską. Politechnika Morska w Szczecinie
historycznie miała bardzo prężny Wydział Eksploatacji Portów i dla nas
ta współpraca jest niezmiernie ważna. Chcemy przyciągnąć absolwentów tej
uczelni. Miały i sporadycznie wciąż mają miejsce praktyki, ale myślimy o
zbudowaniu specjalnego programu, który mógłby młodych ludzi zachęcić i
spowodować, że taki terminal jak nasz będzie atrakcyjnym miejscem
rozwoju kariery zawodowej.
Bulk Cargo to terminal o bardzo
dużej powierzchni, bo blisko 70 hektarów, i dużym dostępie do wielu
nabrzeży. Jak pan docelowo ocenia potencjał przeładunkowy terminala? Ile
milionów ton można tutaj tak naprawdę przeładować?
Historycznie
w sytuacji, kiedy był bardzo mocny eksport węgla, terminal
przeładowywał nawet ponad 5 milionów ton węgla. Dzisiaj w oparciu o tę
infrastrukturę, którą mamy, plus nasze plany, które zawarliśmy w
strategii, chcielibyśmy, żeby ilość przeładunków oscylowała w granicach 4
do 4,5 miliona ton. Ale ważne jest też, żeby to były ładunki czy
projekty wysokomarżowe. Także obok tych tradycyjnych przeładunków bardzo
mocno przygotowujemy się nie tyle na tonaż, co też na efekt finansowy w
postaci pozyskania ciekawych projektów, które chcielibyśmy realizować.
Przed
portami i terminalami wiele wyzwań związanych z celami zmniejszenia
śladu węglowego, z transformacją energetyczną. Jak Grupa Rhenus
postrzega te zmiany? Gdzie widzicie szanse dla siebie, gdzie widzicie
zagrożenia i w jaki sposób bierzecie udział w tej transformacji?
Grupa
Rhenus ma bardzo mocno zaawansowany program ESG. My, z racji tego, że
jesteśmy póki co jeszcze niedużą spółką, przygotowujemy się na pełne
wdrożenie ESG. Wiemy też, że Zarząd Portu Szczecin-Świnoujście bardzo
poważnie do tego tematu podchodzi i chcemy być bardzo mocnym partnerem w
realizacji postulatów wynikających z tego programu. Ja osobiście jestem
gorącym zwolennikiem przyszłości wodoru czy paliw alternatywnych.
Porty
w Europie się coraz bardziej uwodorawiają i my też chcielibyśmy w tym
uczestniczyć. Raz, że widzimy tu potencjał, żeby być odbiorcą, ponieważ
pojawia się coraz więcej urządzeń wykorzystujących wodór. Mamy sporą
ilość samochodów, które są użytkowane w sposób tradycyjny, mają silniki
spalinowe. Chcemy się otwierać na przyszłość, chcemy, żeby jedna z
inicjatyw, którą będziemy zasilali program ESG w Grupie, polegała na
tym, że wychodzimy bardzo mocno w kierunku dekarbonizacji. Jako operator
też chcemy być otwarci na spodziewany import surowców. Dzisiaj dużo się
mówi o zielonym metanolu, o alternatywnych paliwach dla przemysłu
okrętowego, dla żeglugi, ale mówimy również o zielonym amoniaku. To są
wszystko przestrzenie, które obserwujemy bardzo mocno. Grupa Rhenus jest
już w tym obszarze bardzo aktywna. Skoro Europa prędzej czy później
będzie skazana na import tych surowców to chcielibyśmy w tym obszarze
bardzo mocno uczestniczyć.
Myślę, że obsługa wolumenu poprzez
kolej i barki, które transportują ładunki drogami śródlądowymi, też mogą
mieć duży udział w zmniejszaniu śladu węglowego.
To jest
bardzo duży plus naszej lokalizacji. Jesteśmy praktycznie na obrzeżach
Szczecina. W zasadzie jesteśmy położeni w taki sposób, że prosto z
naszego terminalu, z naszych bocznic, a mamy ich ok. 30 km, wyjeżdżamy
do sieci kolejowej w Polsce. Do tego praktycznie od razu jesteśmy w
stanie znaleźć się na autostradzie czy na drodze ekspresowej S3,
budowana jest S6, S10 – to są elementy, które w przyszłości będą
stanowiły o sile naszego terminala.
Dzisiaj nie ma odwrotu od
intermodalu. Jesteśmy do tego przygotowani jako Grupa Rhenus, bardzo
mocno w tym działamy. Mamy też własną spółkę związaną z intermodalem i
współpraca ze spedytorami z tego obszaru będzie bardzo mocno wzrastała.
Już
w czerwcu w Sopocie jako GospodarkaMorska.pl organizujemy trzecią
edycję Kongresu Polskie Porty. Bulk Cargo zawsze był zaangażowany w
patronat nad tą konferencją oraz w dyskusje, wnosił wartość
merytoryczną, więc myślę, że kiedy spotkamy się za pół roku, kiedy pewne
inwestycje będą już zrealizowane, będziemy mogli rozmawiać o dalszych
możliwościach rozwoju, kolejnych inwestycjach i zwiększaniu przeładunków
Bulk Cargo-Port Szczecin.
Zdecydowanie tak.
Uczestniczyłem w ostatniej edycji, byłem pod mocnym wrażeniem skali tego
wydarzenia. Rzeczywiście ilość paneli i poziom dyskusji były naprawdę
bardzo dobre i chcielibyśmy jak najlepiej też przysłużyć się wydarzeniu.
Jest to świetna platforma wymiany informacji, komunikacji, budowania
więzi między innymi firmami z tego obszaru. Spoglądamy w kalendarze i
dla nas Kongres Polskie Porty jest bardzo ważnym wydarzeniem, w którym
chcielibyśmy brać aktywnie udział.
Na koniec proszę o
podsumowanie w kilku punktach: najważniejsze cele, realne, te bliskie,
które w najbliższym czasie chcecie zrealizować.
Myślę, że
najważniejsze jest to, że chcemy pozostać portem uniwersalnym, portem,
który będzie własnością Grupy Rhenus, ale będzie pracował i
współpracował ze wszystkimi spedytorami. Po to, żebyśmy byli
uniwersalnym portem, będziemy się bardzo mocno zmieniać, będziemy
podnosić naszą efektywność, będziemy zwiększać raty przeładunkowe, bo
dzisiaj najważniejszy jest w tej branży przede wszystkim sposób obsługi
klienta, jak my tego klienta obsługujemy i jak szybko jesteśmy w stanie
do statku podejść, rozładować. Myślę, że poprawa efektywności będzie
realna przez dość intensywną digitalizację. To jest też obszar, który
chcemy zdecydowanie usprawnić, żeby przejść w kolejny etap rozwoju,
gdzie będziemy mocno zdigitalizowani, będziemy bardzo dobrym partnerem,
który spełnia wymagania klientów.